Gorączka Pucharu Polski

Bardzo rzadko mamy przyjemność oglądać we wtorek czy w środę mecze z udziałem polskich drużyn. Ten tydzień będzie zatem prawdziwą ucztą dla piłkarskich koneserów, bowiem zamiast kolejnego spotkania między Manchesterem City a hiszpańską Barceloną dojdzie do starcia Arki oraz Bytovii bądź ekstraklasowego hitu – w Krakowie Wisła podejmie Kolejorza. Nudy nie będzie. Ale dlaczego miałaby być, skoro czeka nas ćwierćfinał Pucharu Polski?

Wszystkie drogi prowadzą do (ćwierć)finału…

Ci, jeszcze na długo przed pierwszym gwizdkiem sędziego, skazywani na porażkę, zawsze mogą liczyć na wsparcie ze strony neutralnych kibiców. Pojedynki porównywane do walki Dawida z Goliatem oraz trybuny wypełnione do ostatniego miejsca i na samym końcu łzy szczęścia właśnie tych. Tych, mających przegrać. W minionych miesiącach byliśmy świadkami kilku sensacji. Już w 1/16 odpadł zeszłoroczny tryumfator Pucharu Polski, Legia. Warszawska drużyna pożegnała się z rozgrywkami w Zabrzu, gdzie prowadząc dwoma bramkami, wypuściła z rąk zwycięstwo, na korzyść swojego odwiecznego rywala. Marzeń Górników o końcowym sukcesie nie udało się spełnić, bo na drodze ekstraklasowego spadkowicza stanęły Wigry Suwałki, które pokonując Zabrzan, odniosły kolejny sukces, drugi po wyeliminowaniu Bruk- Betu Termalici. W 1/8 GKS Jastrzębie pokonało Górnik Łęczna, a niezwykle wyrównane spotkanie zostało rozstrzygnięte po rzutach karnych. Zupełnie inną drogą do ćwierćfinału awansowała Arka Gdynia, która wpierw pokonała Olimpię Zambrów, a następnie Ostrowiec Świętokrzyski. Wyjątkowo więc obyło się bez elementów zaskoczenia. Niespodziankę zaserwowali nam jednak piłkarze Drutexu-Bytovii, którzy wyeliminowali brązowych medalistów Polski, by już w następnej rundzie odprawić z kwitkiem Śląsk Wrocław wynikiem, który przez lata będzie powodem do dumy w Bytowie. W końcu nieczęsto wygrywa się 3:0 z zespołem, który gra przecież klasę wyżej.
Powyższy wynik dobrze kojarzą sympatycy Lecha. Poznańska ekipa tak wygrała 1/16 oraz 1/8 rundą Pucharu Polski, psując nastroje kolejno w Bielsku-Białej i Chorzowie. Droga mistrza Polski z 2015 roku wcale nie należała do najłatwiejszych, bowiem zarówno Podbeskidzie, jak i Ruch Chorzów to drużyny doskonale znające klimat Ekstraklasy. W środę klub z Wielkopolski zagra o półfinał z krakowską Wisła, która pokonywała jedynie I-ligowców: Zagłębie Sosnowiec oraz Chojniczankę Chojnice. Rezultaty osiągane przez Lecha spychają w cień Portowcy, którzy byli o 4 bramki lepsi w starciu z Włókniarzem Kalisz, by sensacyjnie i nadspodziewanie wysoko zatrzymać rozpędzoną Jagiellonię Michała Probierza. Trend wyrzucania faworytów podchwyciła Puszcza z Niepołomic, zwana także „pogromcą Ekstraklasy”, która zadziwiła pół Polski, eliminując Koronę Kielce oraz mającą mistrzowskie aspiracje, Lechię Gdańsk.

Na tym etapie nie ma już słabych drużyn…

Na placu boju zostało już tylko osiem drużyn. Los skojarzył ze sobą III ligowca, GKS Jastrzębie i występujące na zapleczu Ekstraklasy Wigry Suwałki. W pierwszym meczu oglądaliśmy wyrównane spotkanie, w którym dopiero kwadrans przed końcowym gwizdkiem zwycięstwo gościom zapewnił Adamek. Warto jednak wspomnieć, że wpływ na końcowy wynik miała czerwona kartka, którą w 43 minucie otrzymał Radecki. I chociaż faworyt w delegacji potwierdził swoją wyższość, to jednak zostało jeszcze 90 minut, a Wigry mają zaliczkę tylko jednego gola. Obie drużyny przystępują do spotkania w świetnych humorach, bo GKS nie stracił w lidze punktów od czterech spotkań, natomiast w Suwałkach świętowano w piątek trzecie ligowe zwycięstwo z rzędu.

Dopiero w końcowej fazie meczu piłkarze Drutexu i Arki zaczęli się rozkręcać. W Bytowie lepiej zaczęli gospodarze, strzelając gola jeszcze przed przerwą. Kibice zgromadzeni na stadionie musieli długo czekać na następne trafienie w swoich ulubieńców, bo aż do 82 minuty, w której wprowadzony chwilę wcześniej pomocnik Jakub Bąk podwyższył prowadzenie Bytovi. Na odpowiedź klubu z Trójmiasta nie trzeba było długo czekać i już 3 minuty później bramkę kontaktową zdobył Paweł Abbot. Co ciekawe, napastnik na placu boju zameldował się kilka minut przed tym, jak pokonał bramkarza. Faworyci zostali więc pokonani, ale czeka ich mecz przy swoich trybunach, a celem jest odrobienie tylko jednej bramki. Forma Ekstraklasowego klubu pozostawia jednak wiele do życzenia, bo piłkarze trenera Nicińskiego ostatni mecz wygrali…we wrześniu i to w Pucharze Polski w Ostrowcu. Sytuacja Drutexu-Bytovia wcale dużo lepsza nie jest, I ligowiec po dwóch porażkach zajmuje miejsce w środku ligowej stawki i wyjazd do Gdyni może być przyczyną obniżki lotów.

W zupełnie innych nastrojach do meczu hitowego przystępują piłkarze Wisły Kraków i Lecha Poznań. To będzie już trzecie spotkanie między tymi drużynami w ostatnich dwóch miesiącach. Poprzednie dwa zakończyły się remisem jeden do jednego. Lech punktuje najlepiej w lidze (licząc od momentu przyjścia trenera Bjelicy), włączając się do walki o mistrzostwo. Wisła po wysokiej porażce w Szczecinie, która przerwała serię siedmiu meczów bez zwycięstwa, wróciła do wygrania, gromiąc w Krakowie Arkę. Śmiało mogę pisać, że po tym meczu odpadnie jeden z faworytów do końcowego tryumfu w Pucharze Polski. Która drużyna ma większe szansę na osiągnięcie pomyślnego wyniku w środę? W teorii Wiśle, grającej u siebie, wystarczy bezbramkowy remis. Ciężko jednak uwierzyć, że Lech, mający na koncie serię 13 goli strzelonych nieprzerwaną żadną bramką straconą, nie napocznie dziurawej jak ser szwajcarski defensywy klubu z królewskiego miasta. W Poznaniu zapewne ostatnie dwa dni zostały poświęcone na rozpracowaniu Rafała Boguskiego, dla którego strzelanie hattricków w Krakowie jest prostsze niż zakup bułek w pobliskim markecie.

W Niepołomicach wygrała Pogoń, która była lepszym zespołem. Gdyby nie bramka dla gospodarzy strzelona w ostatnich minutach, rewanż byłby jedynie formalnością. Stało się inaczej i Puszcza wciąż jest w grze. II ligowiec zajmuje 4 miejsce, ale do miejsca premiowanego bezpośrednim awansem brakuje aż ośmiu oczek. Sobotnia porażka zatrzymała serię czterech zwycięskich meczów i niewątpliwie piłkarze Puszczy będą chcieli się przełamać w starciu z ekipą Kazimierza Moskala. W Szczecinie uczucia są mieszane. Pogrom Wisły został zmazany w pamięci kibiców przez bolesne manto spuszczone przez grającą coraz lepiej Koronę. Tylko katastrofa mogłaby odebrać Pogoni półfinał Pucharu Polski, ale grzecznie przypominam, że Puszcza rozprawiła się w tych rozgrywkach ze wspomnianą Koroną czy Lechią.

Na deser: statystyki.

W tegorocznej odsłonie brakuje drużyn grających w Ekstraklasie. Na osiem drużyn walczących o awans:

  • tylko połowa z nich występuje w najwyższej klasie rozgrywkowej (Arka, Pogoń, Lech, Wisła).
  • oprócz drużyn z Ekstraklasy, znajdziemy przedstawicieli III ligi (GKS Jastrzębie), II ligi (Puszcza Niepołomice), I ligi (Drutex-Bytovia Bytów, Wigry Suwałki).
  • tylko Lech(5), Wisła(4), Arka(1) wygrały to trofeum.
  • w finale trzy razy grała Pogoń, dziewięć razy Lech, dziesięć Wisła.
  • w półfinale zagra minimum jedna drużyna z Ekstraklasy, możliwe, że na 4 czterech półfinalistów, aż 3 będzie reprezentowało Ekstraklasę.
  • w półfinale z pewnością wystąpi I-ligowa bądź III- ligowa drużyna.
  • Arka Gdynia wygrała PP tylko raz, w finale pokonując Wisłę Kraków (3:2).
  • Arka na powtórzenie swojego sukcesu czeka 37 lat, Wisła 13, Lech 7.
  • Puszcza Niepołomice w swojej 93-letniej historii pierwszy raz gra w ćwierćfinale Pucharu Polski.
  • Drutex-Bytovia w swojej 70-letniej historii pierwszy raz gra w ćwierćfinale Pucharu Polski.
  • GKS 1962 Jastrzębie w swojej 54-letniej historiii pierwszy raz gra w ćwierćfinale Pucharu Polski.
  • Wigry Suwałki w swojej 70-letniej historii pierwszy raz grają w ćwierćfinale Pucharu Polski.dabf74bf81c429e6cb2c24b9f6ca6598.jpg
Reklamy

8 myśli w temacie “Gorączka Pucharu Polski

  1. Można powiedzieć że Wisła przez Kolejarza została rozjechana konkretnie w Krakowie. W tym roku dużo klasowych drużyn odpadło we wcześniejszej fazie tych rozgrywek, dlatego chyba w tym roku nie będą to atrakcyjne rozgrywki.

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s