Trzy, dwa, jeden… Start!

Łukasz Madej. Pięć lat temu grał w portugalskiej drużynie wraz z Ederem. W niedzielę Eder został bohaterem Portugalii, strzelając przepięknego gola w finale Mistrzostw Europy. Ten pierwszy jest nowym zawodnikiem Śląska Wrocław i przygotowuje się do nowego sezonu Ekstraklasy. Miejmy nadzieję, że niezwykle ciekawego.

Poprzedni sezon rozpoczął się wcześniej niż zwykle. Piotr Mamdrysz został zwolniony z Termalici Bruk Bet Nieciecza (obecnie Bruk Bet Termalica Nieciecza), a na jego miejsce został zatrudniony Czesław Michniewicz – z którym Pogoń nie chciała przedłużyć kontraktu. Klub ze Szczecina wybrał za trenera Kazimierza Moskala, którego wyrzucono z Wisły. W Krakowie jego następcą został Wdowczyk, którego pożegnano w Pogonii, zmieniając go na… Czesława Michniewicza.

Tylko trochę mniej ciekawie jest w I lidze. Zwolniony z Korony Kielce Marcin Brosz został nowym trenerem Górnika Zabrze. Zarząd czternastokrotnego Mistrza Polski podjął tę decyzję po tym jak postanowiono podziękować Leszkowi Ojrzyńskiemu. Ojrzyński nie postawał jednak na bezrobociu zbyt długo bo pracuje już dla Podbeskidzia.

image

Porażka Cracovi pokazuje jak w słabej kondycji finansowej są nasze zespoły. Skoro czwarta drużyna polskiej ligi, mająca piętnasto tysięczny stadion, ponad 110 letnią historię odpuszcza Ligę Europy, to znak, że jest źle. Strach przed ryzykiem jest bezpośrednią przyczyną stagnacji. Nauczeni doświadczeniem Ruchu Chorzów czy Jagielloni…
Zdegustowani także kosztami podróży ale przede wszystkim – zbyt małą kadrą, nie pozwalającą grać na dwóch frontach. Zwłaszcza, że to przecież liga jest najważniejsza.

Zaraz, zaraz… Czy aby na pewno?

Oczywiste, że każde miejsce w lidze jest opłacane, słabe wyniki nie przyciągają ludzi na stadion, a ewentualny spadek okazuje się zazwyczaj początkiem końca. Ale ostatnimi czasy regulamin się zmienił. Wszystkie punkty w pierwszych 30 meczach są liczone za pół. Rundę jesienną można więc luźniej potraktować, mając w perspektywie późniejsze gonienie  stawki w rundzie finałowej. Przecież i tak wszystko roztrzyga się po podziale tabeli na pół. A żeby się tam znaleźć naprawdę nie trzeba tak wiele…

Europejskie puchary to szansa na wypromowanie własnych zawodników. Okazja do zapełnienia stadionu. Dobre wyniki nawet w Lidze Europejskiej związane są z premią od UEFA. A gdyby przez kilka lat nasze kluby grały w Europie regularnie, to dzięki wysokiemu współczynnikowi ligowemu nie musielibyśmy grać w eliminacjach. Albo nie. Przecież lepiej skupić się na zbliżającym się meczu z Górnikiem Łęczna.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s