Turnieje tak mają.

Turnieje tak mają: do finału dochodzi drużyna, która nie wygrała żadnego meczu w grupie, a półfinał był dla niej pierwszym zwyciężonym meczem w regulaminowych 90 minutach. Najdroższy piłkarz ligi angielskiej, grający w Manchesterze City, Raheem Sterling po beznadziejnym turnieju odpadł z Islandią. Islandia zaszła zaś dalej niż Hiszpania – ekipa złożona z finalistów Ligi Mistrzów i Ligi Europy. Dalej doszedł też Ronaldo, pokazujący własną frustrację po każdym niecelnym zagraniu kolegi, a odpadł, pracujący dla całej drużyny, Gareth Bale.

Dwanaście lat temu Portugalia także grała w finale Euro. To było Euro, które same organizowała. Zwyciężyła Grecja, która została w Portugalii obrzucona błotem. Prezentowali przecież antyfutbol, szczęśliwie pokonując kolejnych rywali. W tym roku Grecji na Euro nie zobaczyliśmy, dzięki… Ranieriemu, który prowadząc Grecję przegrał w eliminacjach z min. Wyspami Owczymi i nie zdołał zakwalifikować się do Francji. Na Euro dostała się jednak inna drużyna. Islandia. Podobnie jak Grecja czy Dania, również chciała napisać swoją kartę w historii piłki nożnej. Gdy zremisowali swój pierwszy mecz na turnieju (z Portugalią 1-1), Ronaldo skrytykował ich za okazywanie radości z jednego punktu. Dla trzykrotnego zdobywcy Złotej Piłki był to oczywisty przejaw braku ambicji.

Dwanaście lat temu gospodarz turnieju mierzył się z drużyną, która szczęśliwie dotarła do finału. Minęło dwanaście lat i możemy powiedzieć: piłka się nie zmienia, zmieniają się tylko piłkarze.

1ff6a45e391b36a92239e479f6381071
autor: cvoice

Jutro zmierzą się dwie drużyny, które do finału doszły zupełnie inną drogą. Pierwsza – w całości oparta na jednym zawodniku. Druga to ekipa w której w każdym meczu błyszczy ktoś inny. Pierwsza drużyna cudem awansował z grupy, zajmując 3 miejsce (w 4 drużynowej grupie!) druga zapewniła sobie awans z pierwszego miejsca, już po dwóch meczach. Pierwsza w półfinale wygrała z debiutującą na Euro Walią, druga musiała rozprawić się z mistrzami świata. Pierwsza w fazie drabinkowej strzeliła 5 goli, tracąc jedną bramkę, druga aż 9 razy dawała radość swoim kibicom, a Hugo Lloris wyjmował piłkę z siatki trzy razy. Pierwsza drużyna niespodziewanie zagra o miano najlepszej piłkarskiej reprezentacji w Europie. Druga była faworytem bukmacherów jeszcze przed startem rozgrywek.

To będzie dobry mecz, po którym zwycięstwo będzie świętowała Francja. Portugalia nie zagrała jeszcze ani jednego bardzo dobrego meczu na tym turnieju, więc finał będzie najlepszym meczem we Francji. Ale nie będzie to dobry mecz Ronaldo. Kapitan reprezentacji Portugalii zawodzi w najważniejszych meczach. Tak było choćby w ostatnim finale Ligi Mistrzów. To są zespoły grające ofensywnie, więc spodziewam się kilku bramek. Nie zaskoczyłby mnie wynik 3:2 dla Francji. Gospodarze rozpędzają się z każdym meczem, pewnie pokonali Niemców więc w finale pojawią jako drużyna, której nie brak wiary w swoje umiejętności. Poza tym, Francja może liczyć na kilku piłkarzy. Słabo grający w ostatnich meczach Payet będzie miał świetną okazję do rajdów lewą stroną boiska. Skoro Grosicki nie miał problemów z mijaniem Cedrica, to zawodnik West Hamu nie powinien się martwić. Didier Deschamps z pewnością najbardziej liczy na Griezmann’a.

Młody Francuz udowodnił, że przy słabej formie Leo Messiego (Argentyńczyk nie wygrał w tym sezonie Ligi Mistrzów – przegrał z Atletico Madryt, Griezmann strzelił dwie bramki, przegrał także z reprezentacją w Copa America) oraz ewentualnym bezpośrednim wygranym starciu z Ronaldo, w finale najbardziej prestiżowego turnieju, ma ogromne szanse na zwycięstwo w plebiscycie na najlepszego gracza świata. Rozgrywający Francji z meczu mecz gra lepiej, a w pojedynku z Niemcami imponował szybkością i dryblingiem. Takiego meczu jednak nie grał nigdy w życiu, ale gdy patrzę na ten jego luz, na cieszynkę po golach w, bądź co bądź, półfinale Mistrzostw Europy to czuję – znów strzeli. Jeden argument? Na Euro ma więcej bramek niż Ronaldo, Lewandowski, Zlatan, Kane, Muller razem wzięci!

A jak nie on to jest przecież jest Oliver Giroud. Krytykowany jeszcze przed Euro, wygwizdywany przez własnych kibiców, którzy nie mogli pogodzić się, że zajął miejsce Karima Benzemy. Ostatni sezon w jego wykonaniu nie był najlepszy, natomiast już trzy bramki które zdobył, pozwoliły mu o tym zapomnieć. To nie jest napastnik, który bierze odpowiedzialność za strzelanie bramek (chodź dziwnie to brzmi), ale gracz który skupia się na dobrze zespołu. Zagra do lepiej ustawionego partnera, nie będzie miał problemów z grą na jeden kontakt, poradzi sobie z Pepe, który będzie stał za jego plecami. Bo Żwirek gra tyłem do bramki rywala. Brak instynktu kilera rekompensuje współpraca z linią ofensywną, w tym przypadku Francji. Jest też Pogba, którego analitycy wyceniają na więcej od całej linii pomocy Portugalii. N’Golo Kante, któremu selekcjoner Trójkolorowych pozwolił odpocząć, ale on pokazał w Leicester że wcale odpoczynku nie potrzebuje.

W Portugalii, poza CR7 jest gracz na którego polscy kibice zwrócili już uwagę. To On miał największy udział przy wyrzucanie nas z turnieju. Katastrofalny dla nas w skutkach strzał, w Portugalii ochrzczony mianem złotego. Renato Sanchez. W sierpniu skończy 19 lat. Od dłuższego czasu jego nazwisko widniało w notesach skautów na całym świecie. Po cichu, tuż przed Euro kupił go Bayern Monachium i w Bawarii tego ruchu z pewnością nie żałują. Wiem, że znów narażę się pewnej grupie odbiorców, ale dla mnie Nani gra lepiej od Ronaldo. Nie strzela z każdej pozycji, nie bierze tak często odpowiedzialności na swoje barki, ale drużyna bardziej na tym korzysta. I to on będzie moim zdaniem kluczową postacią jutrzejszego finału.

Piłka ma jednak to do siebie, że w finale może wygrać drużyna, która nie rozegrała żadnego dobrego meczu. Ale cóż, turnieje tak mają.

Reklamy

3 thoughts on “Turnieje tak mają.

  1. Dlatego lepiej byłoby rozgrywać mistrzostwa europy tak jak ligę mistrzow. Najpierw w grupach potem play offy. w roznych krajach – przed dwa miesiące 🙂

    Polubienie

    1. Wtedy w Europie każda liga zaczynałaby się różnie. Byłby problem z eliminacjami do europejskich pucharów bo niektóre kluby nie mogłyby używać stadionów w swoim kraju. Ale byłoby super gdyby Euro trwało dłużej i byłyby rewanże…

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s