Francja. Pierwsze mecze już za nami.

photo-1462289120039-eb38de447c9a.jpeg

UEFA odpowiednio zareagowała na remis Anglików w meczu otwarcia. W przypadku braku awansu wyspiarzy, wyrzucą ich grupowego rywala. Padło na Rosję.

Kara za zachowanie agresorów, znajdujących się na trybunie za bramką stadionu położonego w Marsylii, powinna dotykać tylko ich. Ale UEFA winą obarcza zawodników, którzy w tym samym czasie grali w piłkę i nie mieli z tymi atakami nic wspólnego. Idąc tym samym tokiem rozumowania, zamiast wydawać pieniądze na zgrupowania reprezentacji, wystarczy wynająć 100 dryblasów, którzy przebrani w koszulki grupowych rywali, mieli by za zadanie wywoływać zamieszki na trybunach. Każdy mecz jest rejestrowany przez 30 kamer telewizyjnych (nie mówiąc już o stadionowych), z czego dwie są nieustannie skierowane na ławkę trenerską (dzięki czemu mamy wątpliwą przyjemność oglądać np. niemieckiego trenera w akcji) a organizatorzy nie są w stanie znaleźć i ukarać winnych?

Rosja ułatwiła zadanie Anglikom i swoją żałosną grą postanowiła się sama wyrzucić z Euro. Czy to znaczy, że zaraz będziemy świadkami zamieszek w meczu Anglia – Słowacja? 😉

A wracając do Loew’a. Niemiecka federacja wystosowała protest do UEFA, bo francuska telewizja upubliczniła materiał kompromitujący ich trenera. I to jest celowe działanie na szkodę reprezentacji Niemiec. Francuski spisek i sposób na wygranie mistrzostw? A sam zainteresowany na konferencji obiecał się pilnować. I powiedział jeszcze, że polskie kontrataki są jednymi z najlepszych na świecie.


Francja została uratowana przez Payeta. W składzie Trójkolorowych jest wart 100 milionów zawodnik Juventusu, super skrzydłowy/napastnik Griezmann. Jest nawet najlepszy strzelec wicemistrzów Anglii, a mimo to błyszczy gracz West Hamu. Na razie jeden mecz za nim, ale dla mnie zostanie zawodnikiem turnieju i poprowadzi Francję do półfinału.

Nie ukrywam, że strasznie rozczarowała mnie Belgia. Mistrzostwa Świata w Brazylii pokazały, że ta drużyna dopiero się rozwija. Obecny rok miał być dla nich przełomem.  Tymczasem złote pokolenie Belgów jest złote, ale tylko na koszulkach.

Na przygotowanie fryzur poświęcili więcej czasu niż na jakiekolwiek założenia taktyczne.

A Włosi dali im na samym początku piłkarskiej imprezy prawdziwą szkołę futbolu. Futbolu defensywnego.

 

Wstrzymałbym się jednak z komentarzami odnośnie ich postawy na tym turnieju. Przed nimi jeszcze minimum dwa mecze, mają wciąż szanse na awans, ba –  mogą nawet wygrać Euro 2016. I ta krytyka pod ich adresem, że są za wysoko w rankingu FIFA, w którym zajmują  drugie miejsce.

Po pierwsze, ten ranking to kpina i nie warto go brać pod uwagę. Po drugie, jego układaniem  nie zajmują się Belgowie i to nie ich wina jak ktoś liczy te punkty.

A te komentarze “Teraz to może my będziemy ich pouczać jak szkolić młodzież!” można sobie darować. Belgijska firma Double Pass jest firmą prywatną, nie ma związku z ich kadrą, a większość graczy występujących w drużynie narodowej nie tylko nie słyszała o systemie szkoleniowym w Polsce, ale nawet o Ekstraklasie. Poza tym Belgowie wciąż mają więcej graczy występujących w najlepszych ligach, a ich kluby grają w Lidze Mistrzów.

Denerwować mogą belgijskie fryzury, złote stroje. Denerwować może fakt, że gracze którzy na codzień błyszczą w Anglii (i poza nią), nie są w stanie przełożyć formy klubowej na poczynania reprezentacyjne. Ale tylko tyle.

Na marginesie, myślę że tak właśnie grałaby jedenastka złożona z samych Zielińskich. Ogromne oczekiwania i tych samych rozmiarów rozczarowanie. 


To prawdziwa zagadka ludzkości, że Irlandia Północna awansowała na Euro 2016 z pierwszego miejsca w grupie. Podczas oglądania pierwszej rundy spotkań z łatwością można było zauważyć, że drużyn grających bez pomysłu nie brakuje, ale gra naszych przeciwników nie miała za wiele wspólnego z pojęciem “piłka nożna”. Można chwalić naszych że wreszcie wyszli na mecz otwarcia mniej przestraszeni niż przeciwnicy. Że konsekwentnie dążyli do celu. Że byli skoncentrowani prawie przez cały mecz – bo był taki jeden wykonany rzut wolny przez Irlandczyków, kopnięta po ziemi (!) piłka zaskoczyła Michała Pazdana. Że wygrali. Ale spójrzmy prawdzie w oczy – w Irlandii Północnej grał zawodnik z trzeciej ligi angielskiej. Ich największa gwiazda rozegrała w całym sezonie 19 minut w Premier League. To byli kelnerzy. Co nieco o naszej drużynie będziemy wiedzieć po meczu z Niemcami. A przede wszystkim o defensywie, która moim skromnym zdaniem jest bardzo niepewna w swoich poczynaniach. Zwłaszcza wspomniany przeze mnie Michał Pazdan, który nie potrafi rozegrać piłki.

Awans mamy już prawie w kieszeni. Zostały dwa mecze, jednego punktu brakuje nam do wyjścia z grupy. Tylko tak jak poprzednio pisałem, 1/8 zagwarantuje nam to co mieliśmy w 2008 – miejsce w TOP16 Europy.

A my chcemy więcej.

Moim marzeniem jest trafienie na Albanię czy Szwajcarię, a później możemy grać już z samą czołówką. Może bezzębna Hiszpania? Nie mają napastnika, a my obrony. Było by więc arcyciekawie. I jeszcze jakbyśmy pokonali ich, a przedtem wygrali z Niemcami, wówczas w półfinale znaleźlibyśmy się jako Ci, którzy okazali się lepsi od obecnych Mistrzów Świata, obecnych Mistrzów Europy… oraz od Irlandii Północnej!

Nie, to nie jest zdjęcie z Euro 2016.

photo-1430232324554-8f4aebd06683.jpeg

Skrzydła. Nie wiem na kogo postawi Adam Nawałka, czy na lewej stronie zagra Kapustka, czy jednak wracający po kontuzji Kamil Grosicki. Wolałbym tego pierwszego, grającego – (mimo wieku) bardziej odpowiedzialnie. I po pierwszej połowie, w przypadku niekorzystnego wyniku, wpuścić specjalistę od przebojowych wejść. Jeśli chodzi o obsadę bramki, to trzeba zaufać reprezentacyjnym lekarzom i selekcjonerowi. Szczęsny jest nieprzewidywalny (i kontuzjowany), Fabiański solidny. Gdybyśmy tylko mieli taki wybór na lewej obronie… Niestety, rzeczywistość jest smutniejsza. Artur Jędrzejczyk nie potrafi dośrodkowywać. Zresztą Bartek Kapustka też nie jest w tym wybitny, bo nominalnie powinien grać w środku, tylko że on stale szuka innych wariantów.

No nic, trzymamy kciuki i mamy nadzieję na minimum jeden punkt, dający nam upragniony awans.

Około czterdzieści tysięcy Islandczyków postanowiło przyjechać i wesprzeć swoją drużynę. To 15% mieszkańców Islandii.
Islandia = 330 000 tysięcy mieszkańców. Ronaldo na Twitterze = 43 milionów śledzących. Wynik? 1-1.

Tak jak pisałem wcześniej, to nie będzie jego turniej. Na razie moje słowa mają potwierdzenie.

Reklamy

3 myśli w temacie “Francja. Pierwsze mecze już za nami.

  1. Od opublikowania tego posta (postu?) Belgia zdążyła już wygrać 3:0 z Irlandią, ale rzeczywiście dalej nie widzę wśród nich drużyny. Taka Rumunia, czy Islandia mają zgranych piłkarzy i widać u nich prawdziwą grę zespołową. Zresztą w polskiej reprezentacji podobnie. Natomiast u Belgii, nawet jeżeli osiągnie ona duży sukces na tym Euro, nie spodziewam się zobaczyć walczącej do ostatniej chwili, gryzącej trawy drużyny. Spodziewam się zobaczyć raczej piękne fryzury młodziutkich gwiazd – tak jak napisałeś 🙂 Ale zobaczymy może Fellaini powróci do ciemnego koloru :p.

    Polubienie

    1. Na tym Euro wiele nie trzeba żeby awansować, przecież Belgia już na drugim miejscu 🙂 Mają nazwiska, nie mają drużyny. Rumunia ma drużynę, nie ma nazwisk i szczęścia – takiego jak Francja. Mnóstwo bramek w końcowych minutach na tym turnieju.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s