Pomarańczowi zagrali na nerwach. Do Euro 4 dni.

Wiadomo było, że Biało – Czerwoni nie zagrają na 100%, co przy zerowych umiejętnościach rozgrywania piłki skazywało nas na pewną porażkę. Otóż Adam Nawałka ma jasno zdefiniowany styl gry reprezentacji. Waleczność – którą zapewniają Grzegorz Krychowiak, Kamil Glik, Kuba Błaszczykowski i wyższa niż standardy pracowitość, której nie można odmówić Krzysztofowi Mączyńskiemu, Robertowi Lewandowskiemu czy Kamilowi Grosickiemu. Duże zaangażowanie w grę obronną, przyczyniające się do sporej liczby odbiorów, jest pierwszym i najważniejszym krokiem w naszej narodowej taktyce. Wykorzystanie szybkości na obu skrzydłach a wkrótce ostatnie zadanie – znalezienie w polu karnym dwóch snajperów. Biało – czerwony kontratak. Nie ma w tym nic wstydliwego. Nie doczekaliśmy się póki co playmaker’a, a nasz najlepszy pomocnik to gracz odpowiadający za dekonstrucję. Tak gramy, tak będziemy grać – bo tak grać musimy. Niestety gołym okiem widać w jakim miejscu musimy zmierzyć się z problemem.

Ostatnia trójka sparingpartnerów miała udawać naszych grupowych przeciwników – Finladnia ma identyczny styl gry co Irlandia, Holandia przypomnia Niemców a do Krakowa przyjeżdzają Litwini oddający filozofię piłkarską Ukrainy. Przed ostatnim towarzyskim meczem zastanowimy się nad naszą największą zmorą.

Polscy kibice
Warszawa, 11.10.2014. Polscy kibice podczas meczu eliminacyjnego piłkarskich mistrzostw Europy z Niemcami, 11 bm. w Warszawie. (gj) PAP/Bartłomiej Zborowski

Mamy Lewego ale i tak nie mamy lewego.

Mówiąc o lewej obronie, zacznijmy od prawej. Strona Piszczka i Błaszczykowskiego ma się całkiem dobrze, owocuje tutaj świetne zgranie obu panów. Piszczu potrafi napędzić stracha w tylnej formacji rywala, a Kuba to klasowy „pomocnik” a nie gnający byle dalej i zapominający o obronie skrzydłowy. Para prawie idealna, Błaszczykowski ma za sobą nie najlepszy sezon, podobnie jak Piszczek. Oboje musieli zmagać się z kontuzjami i z upływem lat dobiegającej ku końcowi karierze. Nikt by jednak tego duo na inne nie zamienił, bo ich klubowe i reprezentacyjne doświadczenie to sprawa na takich turniejach prawie najważniejsza.

Lewa flanka to już zupełnie inna bajka. Jest Kamil Grosicki, ale to typowy jeździec bez głowy, facet który bierze na siebie odpowiedzialność za tworzenie czegoś z niczego. On jest absolutnie niezbędnym elementem układanki Nawałki – gdy nie będzie nam szło, ten facet będzie w stanie wziąć piłkę i przeprowadzić efektowny rajd w polu karnym przeciwnika. Może nie uda mu się drybling za pierwszym razem, może straci futbolówkę przy drugiej próbie minięcia rywala, ale to jest gra warta świeczki, bowiem ryzyko to nieodłączna część tego sportu. A kto nie ryzykuje, ten traci. Jednak nie ma zabezpieczyć naszego szaleńca. Rybus też jest graczem ofensywnym, ale bardzo ofensywne lewe skrzydło w pełni rekomensowało mniejszy potencjał defensywny – w myśl zasasdy „atak jest najlepszą obroną”.
W mojej opini Artur Jędrzejczyk, jako gracz prawonożny, na lewej obronie gra na takim samym poziome co Jakub Wawrzyniak, a chyba nawet gorzej. Żaden z nich nie da niezbędnego spokoju po lewej stronie.

To znów zaskakujące, że w 40 milionowym narodzie nie ma faceta, który dobrze grałby na pozycji lewego obrońcy. Więc jeśli czytając ten tekst masz mniej niż 33 lata, a powyżej 18, to musisz wiedzieć, że gdybyś skupił się na graniu w piłkę na lewej obronie jako dziecko, chodził na dwa treningi tygodniowo, odżywiał się zdrowo, to dzisiaj prawdopodobnie wymieniałbyś skład z finału Ligi Mistrzów z 2002 roku przy Łukaszu Wiśniowskim.

Zwłaszcza, że ta rola nie wymaga jakiegoś szczególnego talentu. Dobra kondycja, dośrodkowanie i odbiór.

Na pocieszenie dodam że Niemcy też mają problem z obsadą w defensywnie. Po kontuzji Hummelsa, podstawowego stopera Manschaft, w środku obrony musi zagrać, nominalny lewy bądź prawy obrońca – Benedikt Hoewedes. Można się spodziewać gorączkowej dyskusji nad tym defensywnym problemem Niemców. Bo teraz o wyjściowy skład rywalizować będą Emre Can (Liverpool) oraz Joshua Kimmich (Bayern Monachium). Będzie jeszcze lepiej, gdy Mats zdąży się wyleczyć na drugi bądź trzeci mecz.

Na miejscu naszego trenera nakazałbym Grosickiemu oddawać strzał przy każdej wyprawie pod pole karne przeciwnika. To zapobiegnie kontratakom a nam oszczędzi zbędnych emocji pod bramką Szczęsnego/Fabiańskiego/Boruca.

pol

To zabawne jak polscy dziennikarze cieszą się, że przy wyborze 23 kadrowiczów obeszło się bez zaskoczeń. Powiem wprost – nie ma problemów, bo mamy skład strasznie równy. Wszyscy są równie słabi. Na poparcie mojej tezy:

Cj3Ibq5W0AA9eor
I jeszcze Torres!

Czy jest tu chociaż jeden Polak? No nie. To są gracze, którzy nie pojechali na Euro mimo że są zdrowi. Każdy z tych graczy, może prócz bramkarza, byłby u nas gwiazdą.

Nie powtórzmy Euro 2012. Gdzie zajdziemy?

W mediach Euro 2016 to temat podstawowy. Słowo klucz – Arłamów. Szkoda tylko, że nikt nie zwraca uwagi na to kto w tym Arłamowie trenuje. A kto to?

rzepka

 

Remigiusz Rzepka. Facet od przygotowania fizycznego na Euro 2012. Pamiętamy tę reprezentację, w której nikt nie biegał? Zobaczymy w meczu z Litwą czy koszmary powrócą.

Każdy marzy o tym by Polacy zaszli jak najdalej. Tylko na tej imprezie awans z grupy nie będzie sukcesem. Na Euro 2008 awansowaliśmy dzięki udanym eliminacjom. I będąc w fazie grupowej byliśmy w TOP16. A teraz drużyn jest więcej, dlatego nawet w przypadku awansu z grupy będziemy w… TOP16. Wyjść z grupy też jest łatwiej, bo można awansować także z trzeciego miejsca. Czuję, że zajmiemy w grupie 2 miejsce, wylosujemy trudnego rywala i odpadniemy. Trzymamy kciuki!

Do Euro 4 dni.

Chodź w erze telewizji i internetu, łatwiej rozsiąść się wygodnie na kanapie z pilotem w ręce, to najpiękniejsze futbolu jest oglądanie go na żywo. Euro 2016 to najbardziej prestiżowa impreza na Starym Kontynencie. A dla nas szczególna, bo Polacy mają szansę zagrać więcej niż 3 mecze. Czerwcowe dni sprzyjają zagranicznym podróżom. Czemu więc po prostu nie pojechać do Francji za reprezentacją? Przeżycie przygody życia nie musi być wcale trudne. Dzięki porównywarce hometogo.pl z łatwością zaplanujesz swój wyjazd.

(link do infografiki, która się nie wyświetla, a jest warta zobaczenia)

//e.infogr.am/XKjI1muPB22VxTtA?src=embed

Reklamy

5 myśli w temacie “Pomarańczowi zagrali na nerwach. Do Euro 4 dni.

  1. Biletów juz dawno nie ma wiec nie ma co jechać 🙂 a poza tym ja uważam ze z grupy nie wyjdziemy. Wcześniej myślałem ze wyjdziemy ale od kiedy zobaczyłem sztab medyczny to zmieniłem zdanie.
    Manschaft – tak jest po niemiecku drużyna 🙂 Nazional manschaft – narodowa. Chyba.

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s